Zaznacz stronę

Wracasz na niezabudowaną działkę po zimie i zastajesz stertę gruzu, opon albo worków z nieznaną zawartością. Pierwsza myśl brzmi: to nie moja sprawa, przecież nic tu nie zostawiłem. Niestety, polskie prawo patrzy na to inaczej, niż podpowiada intuicja. W wielu przypadkach to właśnie właściciel gruntu zostaje wezwany do usunięcia odpadów, i to na własny koszt. Wyjaśniamy, skąd bierze się ta odpowiedzialność i jak skutecznie się przed nią bronić.

Dlaczego to właściciel gruntu dostaje wezwanie?

Ustawa o odpadach wprowadza domniemanie, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości. To rozwiązanie ma praktyczny cel: gdy sprawca zniknął albo jest nieznany, organ musi mieć kogoś, do kogo skieruje nakaz uprzątnięcia terenu. Najłatwiej ustalić właściciela.

Skutek jest taki, że wójt, burmistrz lub prezydent miasta może wydać decyzję nakazującą usunięcie odpadów z miejsca, które nie jest przeznaczone do ich składowania czy magazynowania. Adresatem takiej decyzji bardzo często staje się właśnie właściciel działki, mimo że sam niczego tam nie wyrzucił.

Domniemanie można obalić

Najważniejsza informacja dla właściciela jest taka, że domniemanie z ustawy nie jest równoznaczne z rozstrzygnięciem sprawy. Można je obalić, wykazując, że posiadaczem odpadów jest inny podmiot, czyli osoba lub firma, która faktycznie odpady wytworzyła albo je na działce porzuciła.

W praktyce liczą się dowody. Warto zadbać o:

  • zgłoszenie sprawy na policję i do gminy, najlepiej od razu po wykryciu odpadów,
  • dokumentację fotograficzną i datę stwierdzenia porzucenia,
  • wszelkie ślady prowadzące do sprawcy (dokumenty, faktury, nagrania z monitoringu, zeznania świadków),
  • wykazanie, że teren był zabezpieczony i że wjazd nastąpił bez Twojej wiedzy i zgody.

Im szybciej i staranniej udokumentujesz, że to nie Ty jesteś źródłem odpadów, tym większa szansa, że ciężar usunięcia zostanie przypisany rzeczywistemu sprawcy.

Odpady niebezpieczne i realne zagrożenie

Sytuacja jest poważniejsza, gdy porzucone odpady są niebezpieczne lub stwarzają zagrożenie dla życia, zdrowia ludzi albo dla środowiska. Wtedy organy mogą działać szybciej i w trybie nadzwyczajnym, a koszty usunięcia bywają bardzo wysokie. Tym bardziej opłaca się od początku prowadzić sprawę tak, by odpowiedzialność trafiła tam, gdzie jej miejsce, czyli do sprawcy.

Jeżeli zanieczyszczenie objęło grunt lub wody, może pojawić się dodatkowo odpowiedzialność za szkodę w środowisku, prowadzona według odrębnych zasad. Piszemy o niej we wpisie Odpowiedzialność firmy za szkodę w środowisku.

Jak ograniczyć ryzyko na przyszłość

Właściciele gruntów, zwłaszcza niezabudowanych i położonych na uboczu, mogą sporo zrobić, by nie stać się celem. Pomaga fizyczne zabezpieczenie wjazdu (szlaban, nasyp, brama), oznakowanie terenu, regularne oględziny oraz monitoring. Te działania nie tylko zmniejszają ryzyko, ale też stanowią dowód należytej staranności, gdyby mimo wszystko doszło do porzucenia odpadów.

Jak możemy pomóc

Prowadzimy sprawy na styku ochrony środowiska i prawa nieruchomości. Reprezentujemy właścicieli w postępowaniach administracyjnych, przygotowujemy odwołania od decyzji nakazujących usunięcie odpadów oraz pomagamy dochodzić kosztów od rzeczywistego sprawcy.

Jeżeli na Twojej działce pojawiły się cudze odpady albo otrzymałeś już wezwanie z gminy, skontaktuj się z kancelarią, zanim upłyną terminy na wniesienie odwołania. Podobne problemy z infrastrukturą i uprawnieniami właściciela omawiamy też we wpisie Gazociąg, wodociąg, ciepłociąg lub światłowód na działce.

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W indywidualnej sprawie skontaktuj się z radcą prawnym.